Myślę, że najwyższa pora by ogłosić wyniki losowania rozdania z okazji 4 lat blogowania! Cieszę się, że znalazło się grono osób chętnych stać się posiadaczem biżuterii jaką robię.
Teraz będę czekać na wiadomość od zwyciężczyni i trzeba będzie wziąć się do roboty. ;-)
Dzisiejszy post składać się będzie z dwóch części. W pierwszej... zaprezentuję Wam trzy bransoletki, które dzięki swojej kolorystyce mogą tworzyć całkiem fajny komplet. A w drugiej... po tytule już możecie się domyśleć. :)
Pierwsza bransa została wykonana z szytego rzemienia ze skóry ekologicznej, na który zostały nawleczone : szklany modułowy koralik oraz metalowa zawieszka w kształcie serduszka z napisem "Made with ♥". Całość została wklejona w posrebrzane szczęki i wykończona łańcuszkiem regulacyjnym.
***
Kolejna bransoletka zrobiona została metodą koralików tkanych na krośnie. Tutaj również do wykończenia wykorzystałam posrebrzane końcówki "szczęki" oraz łańcuszek.
***
Ostatnia już bransoletka to po prostu szklane koraliki nawleczone na silikonową gumeczkę. Całość tej bransoletki zdobi metalowa zawieszka w postaci dziewczynki ;-)
A tak wszystkie trzy bransoletki prezentują się założone razem na ręce. :)
***
Jak Wam się podobają? Myślicie, że takie połączenie fajnie się prezentuję?
Jeśli tak to zapraszam Was na małe ROZDANIE do uroczej Ani z bloga Anru.pl .
Zatem jeśli jesteście zainteresowni zapraszamy serdecznie. :))
To jest właśnie ta druga część posta o której wspominałam na początku.
No i... oczywiście nie zapomnijcie o wciąż trwającym konkursie z okazji czterech lat blogowania -> [klik]. Jak szaleć, to szaleć!! :)
Dzisiaj mamy mały powód do świętowania a to dlatego, że dokładnie cztery lata temu postanowiłam "zaistnieć" w świecie blogowym zakładając tego bloga by móc prezentować biżuterię, którą robię. Z czasem pojawiały się tu inne twory handmade jak np. karczochy, bombki, kartki... Bywało, że posty pojawiały się systematycznie ale często były momenty zwątpienia i braku weny kiedy wpisy były tylko raz w miesiącu. Mimo tego zawsze tu wpadacie, oglądacie a nawet pozostawiacie jakiś ślad po sobie w postaci komentarza. Za co serdecznie Wam dziękuję bo właśnie w chwilach zwątpienia jest to bardzo budujące. :)
W ramach podziękowań i uczczenia tych czterech lat mam dla Was małą rozdawajkę. OSOBA, KTÓRA ZOSTANIE WYLOSOWANA, BĘDZIE MIAŁA MOŻLIWOŚĆ WYBORU NAGRODY. W zależności od swojego gustu czy to stylistycznego czy też kolorystycznego zdecyduję czy to będzie bransoletka, naszyjnik lub kolczyki :))
ZASADY UDZIAŁU:
* Zainteresowani rozdawnictwem muszą zostawić pod tym postem komentarz wyrażający chęć udziału. || Anonimy proszę o pozostawienie maila :)
* Osoby posiadające bloga umieszczają u siebie na stronach banerek z linkiem do rozdawnictwa
+ Zachęcam także do polubienia profilu Odskocznia Piwi na FB[ klik ], lub zostaniem publicznym obserwatorem bloga by być na bieżąco z nowościami. :)
Wysyłka na terenie Polski.
Zapisy trwają do 16 września 2014r. Czyli zabawa trwa równy miesiąc. ;)
Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału i dziękuję raz jeszcze, że tu jesteście! ♥
Sesja, sesja i po sesji. Jakoś szybko w tym semestrze poszło. Od tygodnia cieszę się feriami a następny semestr zaczynam dopiero 17 lutego. Cudnie! :D
Czas ten poświęcam na pisanie pracy i wyżywam się biżuteryjnie. Właśnie oczekuję przesyłki z materiałami potrzebnymi na wykończenie niektórych projektów. :))
Dzisiejszy post poświęcam na podsumowanie mojej wymianki z Asią z bloga El Clavel :) To już chyba tradycja, że co roku w grudniu, w okresie typowo świątecznym robimy sobie wymiankowe prezenty. W tym roku udało mi się prezent przetrzymać pod choinką do samego końca. Czego oczywiście nie żałuję bo jaka to była wspaniała radość rozpakowując paczuszkę od Asi.
Na pierwszy ogień pokaże to co przygotowałam i wysłałam ja :)
Asia zażyczyła sobie bransoletkę wykonaną metodą sznurów szydełkowo-koralikowych. Wzór miał być nieco inny ale pomyliłam się przy nawlekaniu koralików. Myślę, że ten jest również całkiem fajny.
Od siebie dorzuciłam jeszcze dwie bransoletki, bombeczkę karczochową i trochę łakoci na zimowe wieczory :D
Ja natomiast dostałam...
...upragnioną kosmetyczkę, którą zdolna Asia sama uszyła z prążkowanego dżinsu. Jest w moich wymarzonych rozmiarach i mieści wszystkie potrzebne rzeczy.
oraz trochę przekąsek i przydasi, m.in szpule, które przydadzą mi się na nawlekanie sznurków lub rzemyków :)
ahhhh... zapomniałabym o buciku, który skrywał w sobie cukiereczki kukułeczki :D
Jestem szalenie zadowolona i raz jeszcze z całego serducha dziękujęAsi za tą wymiankę ! :*
Pełna mobilizacja i robię podsumowanie prywatnej wymianki z Anuk_pl z bloga CÓŻ WIESZ O PIĘKNIE. ;) Dostałam masę rzeczy, które nie dość że są piękne i starannie wykonane to do tego bardzo praktyczne.
Zapragnęłam mieć podkładki i ocieplacze na kubeczki. Moja prośba została zrealizowana w 100 a nawet w 200 procentach. Dziękuję raz jeszcze za te cuda! ;*
Ja ze swojej strony wysłałam trzy komplety biżuterii. Dwa składają się z bransoletek wykonanych metodą szydełkowo-koralikową, a w trzecim bransoletka wypleciona jest ze sznurka woskowanego.
Przed świętami brałam udział w fantastycznej indywidualnej wymiance z El Clavel. Była to świąteczno niespodziankowa zabawa, gdyż do końca nie wiedziałyśmy co dostaniemy.
Na początek tworki biżuteryjne jakie posłałam Asi. ;)
- kolczyki indiańskie, kropelkowce, kolczyki z korali modelinowych mojej roboty, koralikowa gwiazdka na choinkę, cracklowe kolczyki, sznurkowa bransoletka z zawieszką. Były jeszcze słodkości, przydasie i kartka ale nie zdążyłam ich obfocić.
A teraz pochwalę się tym co dostałam. Mianowicie:
Przepiękną, fantastyczną, jedyną w swoim rodzaju torebkę! Taką właśnie chciałam. Jest idealna i spełnia wszystkie moje oczekiwania. Chustecznik z romantycznym kwiatowym wzorkiem. Masę przydasi, które na pewno wykorzystam oraz słodkości po których już nie ma ani śladu.
Wrzucam zdjęcia autorstwa Asi. Mam nadzieję, że sie nie mnie nie pogniewa. ;)
Niestety nie wzięłam z domu swojego aparatu. Egzaminy, które wciąż trwają uniemożliwiają mi zrobienie sesji tym pięknym prezentom.
Jest mnie tutaj tak mało, że aż zaczyna mnie to przerażać. Tworzę dużo, ale szczerzę powiedziawszy (...wstyd się przyznać...) jakoś nie mam ostatnio weny na pisanie, obrabianie fotek itp. ... Musze koniecznie to zmienić. Dlatego, że zawsze bardzo lubiłam tutaj wchodzić, pisać do Was, odwiedzać Wasze blogi.
Zacznę może od pokazania tworków, które poleciały już dawno do Jomo z bloga Dom pod Dobrą Nowiną w ramach tej akcji <klik>
Poleciały do niej dwie karczochowe bombki...
A w papierowych opakowaniach (zresztą mojej roboty ;P) znajdowały się:
wydziergana bransoleta i kolczyki z drobnicy...
... oraz dwie pary takich kolczyków...
Następna notka już będzie świąteczna... ;)
Buziaki! ;*
Wróciłam. Niestety na wczasach nie byłam. Musiałam się przeprowadzić ze względu na studia i mam mały dostęp do internetu, co mam nadzieję niedługo się zmieni. :)
Nie o tym miałam pisać. Dzisiaj losowanie mojego candy.
W zabawie wzięło udział 138 komentarzy.
A wygrywa komentarz numer...
... 69 - którego autorką jest MAGDOWO :)
Gratulację i prosze o namiary na mojego maila: mietowaherbata@wp.pl
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za udział w zabawie. :*
Moje drugie wyzwanie, w którym biorę udział. Zinterpretowałam je w ten sposób... zrobiłam bransoletkę techniką spiral herringbone w sugerowanych przez Modrak kolorach, czyli : fiolet, zieleń i pomarańcz. Ozdobiłam ją metalowymi przekładkami i serduszkiem.
A teraz zbieram się, bo niedługo ruszam na warsztaty rękodzieła. Już się nie mogę doczekać!
A Was zapraszam na moje candy. Pozdrawiam! :)
Na początek pokazuję Wam mój biżutkowy komplet, w skład którego wchodzą kolczyki i pępkowy wisior. Wykonałam go z modelinowych korali przeze mnie ulepionych oraz posrebrzanych i metalowych elementów. Wygląda on tak:
W piątek przysiadłam na trochę do modeliny. Miałam wykonać kilka par kolczyków wkrętek a wyszło tak, że ulepiłam kilkanaście kulek korali z różnymi wzorkami. Poniżej efekty moich zmagań:
Co o nich myślicie? Chyba najgorsze nie są, co? Ja tam z efektów nawet zadowolona jestem. ;-)
Na koniec jeszcze pochwalę się wygraną pocieszajką w candy u Romy (Dobre na spleen). W piątek przyszedł listonosz z paczuszką, w której znajdował się pięknie zapakowany wisior wykonany techniką sutaszową! Zobaczcie jakie cudo...
Jestem strasznie zadowolona. Bardzo dziękuję obdarowującej za tak przemiłą niespodziankę. ;*
A Was serdecznie zapraszam na Romy bloga gdzie trwa kolejna zabawa, w której do wygrania są świetne kolczyki.
Mam dużo nowości, którymi postaram się pochwalić w najbliższym czasie.
Teraz uciekam dziergać bransoletkę.
Już wiem! :-) Dzisiaj spontanicznie wpadła mi do głowy pewna nazwa. Przemyślałam to i chyba juz taka od dzisiaj będzie. Mianowicie od teraz mój blog nosi nazwę : ODSKOCZNIA PIWI. Dlaczego tak? Chyba nie muszę tłumaczyć. Ową twórczość traktuje poniekąd jak taką właśnie odskocznie od tego co mnie otacza... Co myślicie?
Mimo to dziękuję Wam kochane duszyczki, za wszelkie podpowiedzi i prozpozycję. Tak jak obiecałam - wylosowałam przed chwileczką jedną osobę do której poleci jakaś nagroda. Ja już wiem kto to jest... ale potrzymam Was jeszcze trochę w niecierpliwości. :-P
Teraz przedstawie fotolerację zdjęciową. Musicie mi wierzyć na słowo, że losowanie odbyło się prawidłowo, bez żadncych zamian czy czegoś w tym stylu...
Znalazło się 14 chętnych i pomocnych osób. Gdybym mogła wynagrodziłabym każdą z Was... kto wie... może kiedyś jeszcze zdarzy się jakaś okazja i uda mi się to nadrobic.
Losy zwinęłam w ruloniki...
Wymieszałam i wybrałam jeden...
A w zwiniętym ruloniku kryje się osoba o nazwie...
... Jomo! Nawet nie wiecie jaki uśmiech szeroki wymalował się na mej twarzy.
Kochana gratuluję. Tym bardziej się cieszę, że to Ty bo za samo częste zaglądanie do mnie i pozostawione ślady, Ci się należy. :) Proszę odezwij się do mnie na mail : mietowaherbata@wp.pl tam sie dogadamy co do upominku.
A za maszyne losującą posłuzyła mi moja łapka oraz filcowe pudełeczko, które dostałam w prezencie od Kamiluchy. ;)