6 stycznia 2012

Trochę czerni...

Dalej się nie zmobilizowałam i nie zgrałam jeszcze zdjęć z aparatu. To chyba przez tę brzydką pogodę za oknem... No nic, korzystając z weekendowego lenistwa prezentuję Wam trzy pary składaczków...

1. Lawa wulkaniczna i crackle.


2. Chropowate koraliki, które dostałam w wymiance od Modrak w połączeniu z przeźroczystym akrylem.


3. Ponownie crackle w towarzystwie posrebrzanych rureczek.


A teraz mam zamiar zajrzeć do niektórych z Was, trzeba nadrobić wreszcie te zaległości.
Buziaki!

6 komentarzy:

  1. Piękne. Mój ulubiony kolor ;)
    Pozdrawiam1 Cz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! Moim faworytem są te pierwsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lawa zawsze świetnie się prezentuje :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Same słowo lawa już brzmi dumnie :))))
    Lawa na uchu, szyi, ręce....
    Widziałam niżej co prawda sznureczki, nawet te u Ciebie wyglądają super!
    Buziole 102 w Nowym Roku Ci kochana posyłam i niech to będzie szczęśliwy, dobry rok!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam czarną biżuterie... chyba musze cos w tym kolrze wymyślić, bo tak pięknie wyglada u Ciebie...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...